W poniedziałek 3 czerwca uczniowie z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Sukowie wraz z burmistrzem Daleszyc - Wojciechem Furmankiem, gospodarzem Sukowa - Ludwikiem Kubickiem oraz dyrekcją placówki, nauczycielami i rodzicami hucznie świętowali dzień dziecka. Wisienką na torcie tegorocznej imprezy były pokazy strażackie. Wychowankowie placówki mieli także możliwość zaprezentowania umiejętności sportowych na boiskach Orlika. Najlepsi w poszczególnych dyscyplinach i kategoriach wiekowych otrzymali z rąk burmistrza cenne nagrody. Jednak żadne dziecko nie opuściło placu szkolnego bez podarunku i... uśmiechu od ucha do ucha. Tego dnia dopisały nie tylko humory, ale też pogoda. Wszystko udało się perfekcyjnie – chwalili się organizatorzy, podkreślając, że… pogoda ducha jest najważniejsza nie tylko od święta.
Tego dnia na dzieci w Sukowie czekała moc atrakcji. Najmłodsi i nieco starsi wychowankowie szkoły z wypiekami na twarzy wpatrywali się w poloneza, którego cięli strażacy, aby uwolnić ze środka "ofiarę wypadku". Druhowie prezentowali także nowoczesny sprzęt do ratowania życia (holmatro) - m.in. urządzenia służące do cięcia karoserii samochodu, aparaty powietrzne oraz lampę halogenową przydatną przy oświetlaniu miejsca akcji. Przedstawiciele lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej zachęcali także do wstąpienia w ich szeregi. Pokaz poprowadził Ludwik Kubicki - przewodniczący OSP w Sukowie oraz Rady Miejskiej w Daleszycach.
Prezes OSP w Sukowie opowiadał dzieciom o zasadach alarmowania straży pożarnej oraz o tym jak należy zachowywać się podczas pożaru i wypadku drogowego. Szkolenie miało także na celu zwrócenie uwagi na rolę pierwszej pomocy przedmedycznej. Ludwik Kubicki dobierał słowa tak, aby wystąpienie było zrozumiałe dla dzieci i utkwiło w ich pamięci. Uczniowie ZSO w Sukowie mieli także możliwość obejrzenia ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego typu MAN i zobaczenia na żywo, jakie ma on możliwości. Sołtys podkreślał przy tej okazji fakt, że współpraca między OSP w Sukowie i władzami gminy układa się wzorowo. Na koniec wszystkim dzieciom – i tym małym, i tym nieco większym – zarówno Wojciech Furmanek, jak i Ludwik Kubicki życzyli wszystkiego najlepszego. Wtórował im gospodarz szkoły, dyrektor ZSO w Sukowie - Julian Wrona, który zadbał, aby tego dnia nikt nie miał czasu na choćby chwilę bez uśmiechu (Łw)
